poniedziałek, 19 stycznia 2015

Butem w twarz, czyli poniedziałek vol.5

     Po małej przerwie wraca but. No to butem w twarz powinni dostać w pierwszej kolejności górnicy. 

     Nie odmawiam nikomu prawa do strajków, ani prawa do pracy. Pracować powinni generalnie wszyscy. Ze strajkowaniem już trochę inaczej, bo strajkować to mogą Ci, którzy nie dostają wypłat. Z górnikami to jest tak, że pracują ciężko. Dzięki jednej z kopalni, której sztajgery hałasowały i wyzywały Panią Premier od kurew i kazały jej zdychać, ja mam w domu ciepło, więc tym bardziej powinienem docenić ich pracę. Problem pojawia się w momencie, gdy za pensje górników pewnie chciałby pracować co drugi student i co trzeci bezrobotny. Kilka tysięcy pensji, trzynastki, czternastki, premie z okazji Barbórki, darmowy węgiel, a jak węgla nie weźmie - dodatkowy hajs. Bida, aż piszczy, nie? Bida panie, oj bida. No to strajk. Zastanawia mnie tylko dlaczego Ci wszyscy Panowie z brudnymi gębami rzucają mięsem do rządu. Kopalnie może i państwowe, ale ktoś nimi zarządza i nie jest to ani premier, ani minister gospodarki, ani pełnomocnik rządu ds. górnictwa. Jest tam sobie prezes kopalni (kilkadziesiąt tys. pensji rocznie), paru kolesi w zarządzie (kolejne kilkadziesiąt tysi do rączki każdego), rady nadzorcze itp itd. Kupa hajsu za pierdzenie w stołek. Kolejnym, być może największym problemem są związki zawodowe. Jak to jest możliwe, że w 4 kopalniach o których ostatnio było najgłośniej, łącznie funkcjonuje kilkadziesiąt (jo gdzieś nawet żech słyszoł że ponad 100, chopie!) związków zawodowych. A jak działają związki zawodowe w kapitalizmie? 

     "Masz dwie krowy i możesz je doić jak chcesz, dopóki nie założą związków zawodowych. Jak założą związki, to będą doić Ciebie, a w najlepszym przypadku nie pozwolą Ci się doić."

     Drugi but, ale nie w twarz, tylko w tyłek - na zachętę i z życzeniami powodzenia dla CCC Sprandi Polkowice. Pomarańczowi dostali dziką kartę na Giro d'Italia. Po 12 latach przerwy zawodowa drużyna kolarska z Polski wystartuje w Grand Tourze. Wówczas ekipa której liderem był Rosjanin Pavel Tonkov zanotowała pierwszy w historii polskiego kolarstwa start w trzytygodniowym wyścigu, a najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem był Dariusz Baranowski - zajął 12. miejsce. Ciężko prognozować czy i jakie sukcesy może odnieść drużyna pod wodzą Piotra Wadeckiego. Wydaje się, że naturalnym liderem będzie Sylwester Szmyd, który po kompletnie straconych dwóch sezonach w ekipie Movistaru dołączył do jedynej polskiej drużyny drugiej dywizji. O jego umiejętnościach jazdy po górach wiedzą wszyscy sympatycy kolarstwa, a teraz, po raz pierwszy w karierze, będzie miał okazję jechać na własne konto. Tym razem to "Sylwas" będzie miał do dyspozycji gregario, a takimi na pewno będą Stefan Schumacher i Branislau Samoilau. Na pagórkach na pewno będzie można liczyć na dobre występy Maćka Paterskiego i przeżywającego trzecią albo czwartą młodość - Davide Rebellina. Wielce prawdopodobne jest, że kolejnym zawodnikiem w składzie będzie drugi reprezentant Włoch - Cristian Delle Stelle, aczkolwiek bazując na jego wynikach ciężko powiedzieć, aby były zawodnik MG Kvis - Willier miał jakiś atut oprócz narodowości. O pozostałe trzy miejsca powinni walczyć na pewno Marek Rutkiewicz,mistrz Polski Bartłomiej Matysiak, Jarosław Marycz, nadzieja polskiego sprintu, czyli Grzegorz Stępniak, młodzi Czesi - Jan Hirt i Josef Cerny i były zawodnik Lampre - Grega Bole. Chętnych wielu, miejsc w drużynie na wyścig dookoła Włoch tylko 9. Oby to było zapowiedzą kolejnego świetnego sezonu dla polskiego kolarstwa, a sezon zaczyna się już dziś. World Tour rusza w Australii, gdzie kolejna edycja Tour Down Under, a nasz mistrz świata, Michał Kwiatkowski i kilku innych naszych reprezentantów - w Argentynie na Tour de San Luis. 

     Zacznie się więc coś o sporcie tutaj pojawiać. Kolarstwo pewnie najczęściej, ale o piłce się też pewnie trafi. W sumie o czymkolwiek, nawet może mnie pięciobój nowoczesny zainteresować. Ale głównie kolarstwo. Kiedyś były "czwartki lekkoatletyczne". Więc tutaj będą "Sportowe czwartki". Więc zapraszam w najbliższy czwartek na pierwszą część cyklu :)

Kuba Szymański

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz