Powoli już opadł szał i żal po porażce z Katarem/Resztą Świata/Sprzedawczykami/Sędziami (wybierzcie dowolną odpowiedź). Wszyscy zaczynają myśleć bardziej racjonalnie, opowiadać o tym, że jest jeszcze jeden mecz, że trzeba powalczyć o medal. Pomęczę jeszcze trochę temat Kataru. Przeglądając komentarze pod różnymi materiałami po tym meczu natrafiałem się często na to, ze "Niemcy w piłkę to też zbieranina!" i dopowiadano o Klose, Podolskim, Trochowskim, Gomezie, Boatengu, Oezilu i wszystkich innych Cacau, że to tak samo jak ten Katar w ręczną. Otóż wszyscy (chyba nie przesadzę z tą pewnością) z tych piłkarzy byli wykształceni w Niemczech od dzieciaka. Nikt ich nie podkupił na chwilę przed ważnym turniejem. Także ten zarzut jest bezzasadny.
Sędziowie? Przekupieni? Nie jestem specjalistą od ręcznej, nie znam się na tym za dobrze. Gra w której faul jest pojęciem bardzo umownym jest dla mnie lekko zagadkowa. Strzał w pysk, ciągnięcie za szmaty do poziomu parteru, generalnie MMA wymieszane z rzucaniem piłką. I są sędziowie, którzy orzekają czy za faul jest kartka, rzut wolny czy wykluczenie z boiska. Oglądając ten sport od wielu lat, zazwyczaj w przypadku jakichś mistrzostw, próbuję odgadnąć na czym polegają faule. Okej, jest opisane w zasadach gry w szczypiorniaka MNIEJ WIĘCEJ co i jak z tymi faulami. A to pozostawia spore pole do interpretacji = manipulacji. Z tymi faulami w ręcznej to trochę jak z notami za styl w skokach narciarskich lub jeździe figurowej na łyżwach. Ktoś uważa tak, ktoś inny inaczej. Mało to obiektywne, prawda?
To jak, sędziowie pomagali temu Katarowi? Widziałem sam jak sędzia uznał bramkę ewidentnie rzuconą z koła, widziałem jak jeden z naszych wojowników dostał karę, a w ogóle nie był zamieszany w żadne przepychanki. No cholera, nie chce tworzyć lub rozpowszechniać teorii spiskowych, ale sędziowie byli bardziej po stronie przeciwnika. Ale czy przez sędziów nasi niecelnie podawali i niecelnie rzucali? Sarić fenomenalnie bronił w bramce, czy sędziowie? Wiele czynników się na te niecelne zagrania składało. Zapewne do nich trzeba zaliczyć frustrację, która była powodowana szemranymi decyzjami sędziowskimi.
W pewnym momencie zacząłem przyglądać się reakcjom zawodników po decyzjach sędziów. Polacy bardzo długo znosili to z klasą i pomimo niewielkich zgrzytów zazwyczaj odwracali się, bo dyskusja z arbitrami nie miała sensu i trzeba i tak poddać się karze. Zastanawiałem się, czy w końcu ktoś nie wytrzyma i wybuchnie, któryś z naszych "wypłaci" "Katarczykowi" w twarz. Dopiero w ostatnich sekundach bodaj Jurecki popchnął jednego z rywali. Prawdziwy upust swoich emocji nastąpił przy brawach dla sędziów. Zachowanie haniebne, ale jakże adekwatne do tego czym sobie Ci panowie na nie zasłużyli.
Jako kibic czuje się obdarty z emocji. Ktoś te emocje kupił kosztem swojej godności. Tych dziesięciu mężczyzn grających z katarską flagą za kilka zer na kontach godności nie mają. Powszechnie uważa się, że pieniądze zmieniają ludzi. Jak bardzo musiały zmienić Czarnogórców, Bośniaków i Serbów, którzy jeszcze nie tak dawno walczyli między sobą o swoją państwowość, narodową tożsamość i niezależność. A teraz? Teraz udowodnili, że wojna na Bałkanach nic nie znaczy dla nich, bo dla nich znaczenie mają pieniądze.
Całe szczęście, że nikt z Polaków nie dał się namówić na taki "transfer", a jak wiadomo robiono podchody do Lijewskiego. Przynajmniej cały Szmal zostaje u nas : )
Kuba Szymański
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz