Ból to pojęcie z medycyny, tak totalnie z medycyny. Naczytałeś się jednak w szkole o Werterze, który miał jednak Weltschmerz, wiec ból istnienia. Wszystko byłoby cacy, ale w XXI wieku Weltschmerz wyewoluował w butthurt, czyli ból dupy. Ten dramatyczny przypadek, który jest praktycznie nieuleczalny ( żadna lewatywa nie pomoże, wazelina też bólu nie uśmierzy ), ostatnio objawił się przynajmniej dwukrotnie.
Charlie Hebdo. Nie wiem kim był Charlie, ani kim był Hebdo. Nawet zgodzę się z Korwinem - nie jestem Czarli! Tragedia się stała, zabito ludzi, z tym dyskutować nie można. Jednak na temat muzułmanów warto się wypowiedzieć. Chociażby dlatego, że prawie każda gadająca głowa z telewizji bądź szeroko pojętych mediów o tym mówi. Moja opinia? Nie dzieje się nic strasznego. Absolutnie nic. Raz na jakiś czas, po prostu, kilku religijnych popierdolców, musi sobie zrobić fajerwerki albo konkurs strzelniczy, Ot, tyle. Nazywa się ich terrorystami. Problem w tym, że terroryści mają w swoim działaniu określony cel. Terrorystom zależy na wzbudzeniu strachu i wymuszeniu jakichś ustępstw. Z całym "szacunkiem" dla tych awanturników we Francji, ale terroryści to są teraz w Iraku. Tych trzech typków to co najwyżej porządniejsi rozbójnicy, bo opisali ich szerzej, niż tylko w lokalnych gazetkach. Zastanówmy się tylko, czy cała ta awantura nie jest przypadkiem z powodu ich wyznania? Ile mieliśmy w ciągu ostatniego roku, pięciu czy dziesięciu lat przypadków, że wbiegał ktoś to losowego miejsca, zaczynał strzelać, zginęło X ludzi, a na końcu koleś się poddał w wyniku szturmu, czy sam sobie strzelił w łeb. Ile było takich przypadków? W samym Detroit w Stanach było tego pewnie z 10 w ciągu pół roku, tylko nikt o tym nie powiedział, bo to był pewnie przeciętny, sfrustrowany Amerykaniec - niemuzułmanin. Więc temat niemedialny. Moja prywatna opinia jest taka, że islam robi sobie odwet za wyprawy krzyżowe. Robią dokładnie to samo co chrześcijanie w trakcie II wyprawy krzyżowej w XII wieku. Jak wtedy nabijano na pal innowierców w imię boga, tak teraz strzelają do innowierców w imię boga, Allaha. Taki odwet i tyle. Czyżby "kto mieczem wojuje..."?
Druga sprawa to Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Przygotowywałem się do napisania większego postu o WOŚPie na poniedziałkowy cykl. Przeczytałem kilka artykułów, zrobiłem jakiś tam research materiału. Wyrzuciłem wszystko po tym, jak obejrzałem pierwsze 5 minut programu Tomka Lisa z udziałem Terlikowskiego, którego artykuł swoją drogą też czytałem. Mówiąc wprost do wszystkich, którzy mają coś przeciwko Orkiestrze - pierdolcie się. Jak nie chcecie nic pomóc, to chociaż nie przeszkadzajcie. Nawet jeśli Owsiak bierze coś do kieszeni, to dlaczego o tym mówisz? Bo sam byś chciał przytulić te kilka zer na koncie. Zrób chociaż 1% z tego co zrobił Jurek, to będziesz mieć prawo zarzucać, że bierze z tego tytułu pieniądze. Ciebie nie interesuje skąd te pieniądze są i nie chcesz przeczytać informacji o tym. Ty przeczytałeś NIEZALEŻNY BLOG, taki jak mój, oho! I tam znalazłeś info, że Owsiak z Orkiestry robi pralnie pieniędzy. Wiesz co - idź sobie wyprać mózg. Jesteś zwyczajnie tempy.
23 lata czekałem, żeby pierwszy raz zaangażować się w działalność WOŚP bardziej, niż tylko wrzucić parę groszy do puszki. Fantastyczna sprawa. Idźcie i za rok też działajcie, w sztabach i na ulicach z puszkami. Dziękuję całemu sztabowi WOŚP w Szamotułach, całym Szamotułom, artystom występującym w trakcie finału i każdemu innemu, który przyczynił się do tego, że mieliśmy w Szamotułach rekordowy Finał. Do zobaczenia za rok! :)
Kuba Szymański.
Też nie jestem Charlie, bo ta cała akcja poparcia to potworne owcze stampede, ale nie zmienia to faktu, że religia, której trzeba bronić (jakimikolwiek środkami) to twór chory, zły, nikczemny i plugawy i należałoby go wyjebać na śmietnik historii. Jeśli wierzysz naprawdę, to twoja wiara nie powinna się zachwiać w obliczu jakiejkolwiek krytyki ale.... oznacza to też, że nie masz potrzeby jej bronić, ponieważ ta krytyka Cie osobiście nie dotknie. Smutnym faktem pozostaje zaś, że jedyną taką religią jest obecnie FSM...
OdpowiedzUsuńWOŚP: Nie chce mi się nawet dyskutować z tą kloaczną falą pomyj, wylewanych przez różnej maści prawackich (addendum: nawet jeśli nie jesteś prawakiem, a myslisz tak samo to sorry, wciąż jesteś zjebem) zjebów o ciasnych, nienawistnych umysłach (którzy nawet nie potrafią czytać ze zrozumieniem, chociażby raportów finansowych). Jedyną wartą uwagii sprawą tutaj wydaje mi się karygodny wyrok w sprawie Matki Kurki (cud, że nie oparszywiałem od samego napisania tej ksywy...). Nie wiem, czy ktoś tam się przestraszył, czy sąd kierował się jakimś resentymentem, ale ten wyrok jest żenujący. Ścierwo pozostało zasadniczo bezkarne i dalej będzie pisać swoje toksyczne wyziewy.
Pozdrawiam z Łodzi
Stanisław
dziękuję za pierwszy komentarz :) osobiście jestem przeciwnikiem każdej religii, bo prowadzi do działań autodestrukcyjnych, zwłaszcza takich, kiedy Twoje życie lub zdrowie może być uratowane dzięki technologii i nauce, a rezygnujesz z tego w imię jakichś "wyższych wartości". głupota.
Usuńco do WOŚPu - miałem przygotowaną jakąś analizę tego całego gówna, którym obrzucono Owsiaka i Fundację, ale stwierdziłem, że nie ma sensu jej pisać do końca, a tym bardziej publikować. nie będę dawać kolejnego powodu do przedstawiania swoich wywodów wszystkim przeciwnikom Orkiestry. wystarczająco bolesne dla nich będzie to, że kolejny Finał się udał w pełni i znów uda się pomóć setkom dzieciaków i seniorów :)
PS. zawsze lepiej skręcić trzy razy w lewo, niż raz w prawo. if you know what i mean :)